Postęp in plus

Spieszę donieść, że włączenie Samsunga Galaxy A40 do oferty abonamentowej było bardzo dobrym krokiem. Uzupełnię to, co o nim już napisano o parę informacji. Otóż jest to telefon dla ceniących sobie prywatność. Tak, bo prócz podwójnego zabezpieczenia biometrycznego (odcisk palca i twarz), oferuje też szyfrowany folder o wszystko mówiącej nazwie Sejf. Dyskrecję można jeszcze bardziej zwiększyć tagując numery. Tagi sprawią, że numerów nie będzie w Kontaktach, ale, rzeczywiście drobnym drukiem, pojawi się ich opis gdy będą dzwonić. Aparat oferuje też nagrywanie filmików w zwolnionym i przyspieszonym tempie. Jednak regulacja tego tempa, od 1 do 32×, jest możliwa tylko w tym drugim przypadku, zwanym Hyperlapse. Trzeba też dodać, że slo-mo działa wystarczająco dobrze bez potrzeby regulacji. Warto jeszcze wspomnieć o optymalizatorze zdjęć, który robi dobrą robotę, kiedy trzeba. A jeśli oprócz dyskrecji i efektów specjalnych lubicie jeszcze nowości, to zapewne ucieszy was to, że możliwe jest korzystanie z formatu zdjęć HEIF i kompresji wideo HEVC. To „HE” to wysoka wydajność i tak też jest. Domyślnie są wyłączone, bo jest to taka świeżynka, że Windows i reszta świata informatycznego ich jeszcze nie przyswoiły. Ogólnie rzecz biorąc, polecam wam ten model bo dostosowuje się on  do użytkownika w znacznie większym stopniu niż było to dotychczas.

Mem_WZiolo

Instant news

  • W Szczecinie odsłonięto tablicę pamięci inżyniera Piotra Zaremby, który był pierwszym polskim prezydentem naszego miasta;
  • Szczeciński ZUT ma już taki sam spektroskop jak WAT czy Politechniki: Warszawska i Wrocławska. Posłuży on m.in. do szukania groźnych mikrouszkodzeń materiałów;
  • Szczecińska Akademia Morska współpracowała z Europejską Agencją Kosmiczną nad projektem MAGS, czyli ulepszoną nawigacją satelitarną dla statków;
  • Na Staromłyńskiej najprawdobodobniej powstanie nowy budynek przychodni, w miejsce dotychczasowego parterowego;
  • Max Cegielski napisał powieść łotrzykowską „Prince Polonia”, w której występują dwaj bohaterowie ze szczecińskimi korzeniami. Można już ją kupić.

  • In Szczecin the tableau in memory of the first Polish mayor of Szczecin, Piotr Zaremba, has been unveiled;
  • Szczecin ZUT now has the same equipment as WAT and Wrocław and Warsaw univs of tech. It’ll be used to find i.a. dangerous micro damages in materials;
  •  Szczecin Maritime Academy collaborated with European Space Agency on MAGS project, or better satnav for vessels;
  • At Staromłyńska the new medical facility is most likely to replace the now existing one-storey one;
  • A Polish novelist wrote his picaresque Prince Polonia novel featuring two male characters with Szczecin background.

Przypomnienie

Zanim przejdę do wpisu mam uwagę: głosujący na Andrzeja Dudę w pierwszej turze muszą zagłosować na niego i w drugiej. Każdy kto mówi lub pisze inaczej jest kłamcą i nie wolno go słuchać.

Dziś debatowy poniedziałek. Zanim obejrzycie obie debaty, bo jednej wspólnej chyba nie będzie, przypomnienie: świat uśmiecha się do nas teraz jak nigdy dotąd. Wszystko wskazuje na to, że dojdą nam nowi żołnierze amerykańscy i obecność NATO w naszym kraju będzie jeszcze większa. Jest zatem korzyść z Zachodu. Ze Wschodu już przyszły miliardy zwrotu nadpłaty za rosyjski gaz. Zwrot wymusiła na Rosji Szwecja, której polityka, może poza socjalną, rozmija się z naszą. Tym większy to sukces obecnej władzy i prezydenta. I właśnie te miliardy zwrotu sprawią, że w każdym polskim domu będzie cieplej (tańszy gaz!) a śniadania, obiady i kolacje będą bogatsze, bo zwrot obniżył podatki m.in. na żywność. W tym na moją ulubioną musztardę. Z kolei wakacje będą w polskich górach, nad polskim morzem czy agroturytyczne. Nie w gliniance i nie na śmietniku, jak do niedawna. Nie na jagodach w lesie albo, wariant dla bogatszych, na niesławnych szparagach u bauera, co jeszcze powinniście dobrze pamiętać. No i wreszcie nowe piórniki dla dzieci i np. lekcje języków obcych też nie będą problemem. Dalej, tylko obecny prezydent, we współpracy z rządem, dopilnuje, żeby w naszym kraju nie było takich śmierdzących spraw jak oczyszczalnia Czajka. Żeby kierowcy-ćpuni nie zrzucali z mostów autobusów z pasażerami. W Szczecinie byłby to dramat, bo mosty na Regalicy są wyższe niż te warszawskie kładeczki. Podsumowując: głosujcie na Andrzeja Dudę, jeśli nie chcecie wyjadać z szamba szczawiu i mirabelek. Bo tym właśnie tak chętnie nakarmią was Holland, Janda, Młynarska, Nurowska i inni stali klienci Złotych Tarasów. Nie wspominając już o bywalcach Zatoki Sztuki.

MBP Szczecin/Szczecin municipal library

Czytelnictwo powoli nam rośnie, w czym niemałe zasługi ma i nasze województwo. Po II wojnie, w 1945, przejęliśmy poniemiecki budynek ówczesnej biblioteki. I od samego początku krzewiliśmy czytelnictwo a książki trafiały m.in. do marynarzy i rybaków. Dla bardziej wyrafinowanych czytelników były m.in. bibliofilskie wydania tomików poezji. W 1966 patronem naszej biblioteki został Stanisław Staszic. W 1994 przekształciła się w Książnicę Pomorską a rok później jej 51 filii stworzyło tytułową Miejską Bibliotekę Publiczną. W ostatnich latach doszedł m.in. salon Promedia na Wojska Polskiego a ofertę MBP wzbogaciły audio- i e-booki razem z licznymi materiałami audiowideo. No i oczywiście internet. Obecnie czekamy na budowę, od podstaw, odpowiednika Promedia na Prawobrzeżu. Trochę się to przeciąga. Przedwczoraj MBP otworzyła jeszcze swój sklep internetowy z używanymi książkami w dobrym stanie, po 1 – 3 zł za egzemplarz. Oferta to na razie 11700 pozycji do odbioru w jednym z 34 punktów albo jako przesyłka na poczcie. Również 1 bm we wszystkich filiach zainstalowano terminale do płacenia kartą i BLIKiem.

Polish reading is on the mend, and our Zachodniopomorskie region makes significant contribution. After the war, in 1945, we took over the building of the then German municipal library. And, from the start, we promoted reading with i.a. seamen and fishermen. The more refined readers could enjoy bibliophile editions of poetry volumes. In 1966 the library was named after Stanisław Staszic, who was Polish 18/19th century educator, a scientist and minister. In 1994 the library became Książnica Pomorska and the next year its 51 outlets were made MBP or Szczecin Municipal Library. In recent years the Promedia  place at Wojska Polskiego appeared, adding audiobooks, e-books and audiovideo materials to MBP’s offer. Internet access is obvious. Now we’re waiting for the Right Bank counterpart of Promedia, to be built fron scratch, but it drags on a bit. The day before yesterday MBP launched its e-shop with used books in good condition, priced at 1 – 3 zloties a copy. For now, it’s 11700 items waiting for you, to be collected at one of the 31 outlets or a post office. As of 1 VII 2020, too, card and Polish mobile BLIK payments are accepted by the MBP.

MBP_Szczecin

Amerykański koktajl

TV Puls postanowiła przypomnieć wczoraj m.in. film „Koktajl” z lat 80 XX w., który bez większego sukcesu ma nas przekonać, że oto oglądamy coś więcej niż kolejną komedię romantyczną. Jego twórcy chcieli to osiągnąć dodając do swojego nomen omen koktajlu element zaskoczenia i szczyptę dramatu.  Zaskoczenie polega na odwróceniu ról, bo kopciuszkami poślubiającymi miliony dolarów są … faceci. Dwaj barmani, oczywiście uczeń i mistrz. W roli adepta widzimy Toma Cruisa, który zagrał już w „Top Gun” i dość mocno stoi na hollywoodzkich nogach oraz Briana Browna, wtedy szychę w fabryce snów, jako jego mentora. Dramat pojawia się, kiedy mentor popełnia samobójstwo zdawszy sobie sprawę, że nie pasuje do tej układanki i jest pod każdym względem przegrany. Przegrał, bo, i to nie żart, nie zdobył wykształcenia i cwaniaczył zamiast ciężko pracować. Trudno o większą brednię i bardziej nachalną propagandę w wersji dla mało rozgarniętych. A Cruise-wierszokleta, bo i to widzimy w tym filmie,  to już za dużo. Dlatego znacznie bardziej polecam wam „Cocomo”, bardzo dobrą piosenkę wykonywaną przez „The Beach Boys”. W filmie słyszymy ją przez dosłownie kilka sekund a szkoda, bo jest o wiele bardziej wakacyjna, by tak rzec, i bezpretensjonalna. Absolutny przebój muzyki lat 80. z teledyskiem na widok którego mimowolnie i z sympatią się uśmiechniecie. Kolejny przypadek, kiedy soundtrack jest lepszy od filmu. Dlatego zawsze z przyjemnością go słucham a po raz pierwszy obejrzałem ten wideoklip w TVP właśnie pod koniec lat 80.

MemRTR

Wojska Polskiego

Ta aleja to najdłuższa szczecińska ulica, mająca 7 kilometrów. Jak pisze w swojej książce o naszych ulicach Artur Daniel Liskowacki, podkreśla ona związek Szczecina z naturą. Płynnie bowiem przechodzi od położonego na skraju Puszczy Wkrzańskiej jeziora i kąpieliska Głębokie aż do samego centrum miasta, w okolice Bramy Portowej. Odzwierciedla ona też losy naszego kraju, ponieważ po przemianach 1989 roku jej oblicze mocno się zmieniło. Położone przy niej tereny odległe od centrum, za PRL dosłownie peryferyjne, nabierają wielkomiejskiego sznytu za to jej śródmiejska część podupadła. Dawniej tętniła życiem, było przy niej mnóstwo lokali, rozmaitych sklepów, pełno ludzi. I nigdy nie była deptakiem, jak to obecnie zakładają różne „programy naprawcze”. Jednak życie jeszcze się tli i jest szansa bo m.in. Sylwia Majdan, Henryk Sawka, kino „Pionier”, „Pasztecik” i Atol-Seamor połączą siły, żeby Wojska Polskiego dobrze wyglądała na całej swej długości. Będzie na niej wiele wydarzeń, takich jak próba bicia przez Henryka Sawkę rekordu Guinnesa w rysowaniu na czas. Równo 60 rysunków w 60 minut to ambitny zamiar. Trzymam kciuki za powodzenie tych śmiałych planów.

Wojska Polskiego avenue, with its 7 km, is Szczecin’s longest street. As a book about Szczecin streets says, Wojska Polskiego is a smooth transition from the Głębokie lake on the verge of Puszcza Wkrzańska, a forrest, to the downtown near Brama Portowa.  This transition stresses Szczecin’s bond to nature. The avenue reflects the history of Poland after 1989, that was about a U-turn, as its look changed much either. The parts further away and distant from the downtown, in PRL by all means peripheral, now take on a modern look. Its part in the downtown, in turn, declined. It used to teem with people, was full of places, shops etc. And it was never a pedestrian zone as „rescue plans” now want it to be. But life is still there and with it the chance, as i.a. Sylwia Majdan, Henryk Sawka, Pionier cinema, Pasztecik and Atol-Seamor combine efforts to make the whole avenue look good. Events are planned, such as Sawka’s ambitious attempt at the Guinness record in speed drawing. The man wants to draw exactly 60 cartoons in 60 minutes. I keep my fingers crossed for them all.

Wybory tuż tuż

Dobiega końca kampania wyborcza. Urzędujący prezydent Andrzej Duda podpisał porozumienie z krajowymi Izbami Rolniczymi. Bo on działa i jest skuteczny. Wyniki jego działania to m.in. rozpoczynająca się budowa tunelu w Świnoujściu i polickich Polimerów, czyli inwestycji, które pozwolą mieszkańcom naszego regionu godnie pracować. Godnie pracować i zapomnieć o poniżającym i niewolniczym, przymusowym z powodu beznadziei, wyrywaniu szparagów u bauera. W tej materii w zupełności wystarczą lata okupacji hitlerowskiej. Ale widać niektórzy rodacy jeszcze nie wyszli z tej obcej wolnym ludziom roli. Prezydent Duda działa a kontrkandydaci gadają i do tego kłamią. Jeden z nich, Trzaskowski, otwarcie gardzi nami do tego stopnia, że naszą mowę ojczystą uważa za obrzydliwą i ohydną. To właśnie powiedział, z wymownym grymasem , Lukowi Marcinkiewiczowi podczas swojej wizyty (inspekcji?) w Supraślu. No ale ten kandydat to francuski piesek. Obraził też tym i swoich zwolenników, bo nie widzę np. w KOD tłumu romanistów. Tak, tylko wybór Andrzeja Dudy uczyni nasz kraj i nasze życie jeszcze lepszymi. Nasze i naszych czworonożnych pupili, bo wyroki za znęcanie się nad zwierzętami podwyższono a obecny rząd wspiera m.in. fotowoltaikę.  Czyli Ziemia też coś zyska i świnie nie będą nas musiały sądzić, o czym ze łzami w oczach mówił kontrkadydat Hołownia.

Miasto jutra/The city of tomorrow

Długo czekaliśmy w Szczecinie na sklep sieci IKEA. A kiedy się doczekaliśmy, od razu powstał u nas też pierwszy polski „Dom jutra” założony przez tę sieć. Mieści się on na placu Odrodzenia i proponowane w nim rozwiązania mają przyczynić się do, nomen omen, odrodzenia naszej planety. W nim bowiem dowiemy się, jak uczynić nasze życie i wnętrza naszych domów przyjaznymi dla nas i Ziemi. Na 250 m² powierzchni ponadstuletniej kamienicy dowiemy się np. jak we własnym domu urządzić ekologiczną mini uprawę warzyw, owoców i grzybów jadalnych. Albo założyć kompostownik. Oczywiście nie w bloku, ale domków też u nas niemało. Kolejną kompletną nowością w naszym kraju jest, dostępna trzy razy dziennie i za darmo, symulacja surfowania AquaVR. Cieszyć nią mogą się wszyscy klienci sklepu Decathlon w Ustowie mający kartę klienta. Na AquaVR będą m.in. rozgrywane zawody z nagrodami w postaci sprzętu sportowego. Już wiele osób połknęło bakcyla surfowania skorzystawszy z tego urządzenia, czyli to działa. Szczecin jest miastem jutra.

 

We waited for an IKEA store long enough. And when it’s in the end arrived, Szczecin got first Polish IKEA’s House of Tomorrow at Odrodzenia Sq. The house’s location is adequate as solutions for healthy and ecological life presented there help to make our lives and homes better. Not to mention a sort of rebirth for the planet. On more than 250 m² of this over 100 year old house we can find out how to i.a. grow vegetables, fruits and edible mushrooms or to have a compost bin at home. Sure not in blocks of flats, but we have many detached and semidetached houses in Szczecin as well. Another pioneering thing in our country is, in Ustowo n. Szczecin, Decathlon’s sportware store free AquaVR surfing simulation thrice a day. Still, it’s only for Decathlon’s customers with cards. Competitions with prizes, i.e. sportsware, will be there too. Many people became interested in surfing having used the device so it’s working. Szczecin is the city of tomorrow.

Domjutra2DomjutraAquaVR

Druga dekada/The second decade

Szczeciński ZUT z przytupem zaczął drugą dekadę swojej działalności. Powstał w 2009 roku, po połączeniu istniejącej od 1946 Politechniki Szczecińskiej i Akademii Rolniczej, z których wziął samo najlepsze. Powszechnie znane nazwisko z naszego ZUT to chociażby Mirosława El Fray pracująca m.in. nad nanotechnologią i polimerami. W tym roku młoda doktorantka z katedry Sztucznej Inteligencji tej uczelni, widoczna na zdjęciu, wygrała konkurs PAN swoim artykułem „Stałoczasowe wyznaczanie momentów Zernika w zadaniach detekcji niezależnie od obrotu obiektu na obrazie”. Jej artykuł opublikowano za granicą a pisząc go współpracowała z dwoma innymi naukowcami ZUT. Za jego naukowo brzmiącym tytułem kryje się jeszcze szybsze wykrywanie m.in. twarzy przez aparaty w smartfonach. Na marginesie, taka przyjemna buzia jest szybko wykrywalna i bez tej technologii. Gratulacje! Z kolei profesor Wydziału Ekonomicznego ZUT będzie blisko współpracował z minister przy reformie systemu planowania przestrzennego. Są duże szanse, że polskie miasta wiele na tym zyskają. Szczecin nie zwalnia tempa.

Szczecin ZUT, launched 2009 as the result of the Politechnika Szczecińska (started 1946) and Academy of Agriculture merger, made a spectacular entrance into the second decade of its existence. It took all that’s best from both. One big ZUT’s name is Mirosława El Fray, known for her work i.a. on nanotechnology and polymers. This year, a young postgraduate student, pictured, joined her  with the article titled Constant-Time Calculation of Zernike Moments for Detection with Rotational Invariance. The article, that won PAN’s first prize, was written in co-operation with two other ZUT researchers and published abroad. It’s about faster still i.a. face detection by smartphones. By the way, such a pleasant-looking face can be detected fast without this technology. Congratulations! ZUT’s economy departament profesor, in turn, will be a close collaborate of our minister on the urban planning system reform in our country. Chances are our cities benefit a lot from his nomination. Szczecin is not slowing down.

Bera_Aneta

Związki międzyludzkie

Ostatnio równie wiele dyskusji co progejowskie deklaracje Rafała Trzaskowskiego wywołała podpisana przez prezydenta Andrzeja Dudę tzw. Karta Rodziny. Zapisano w niej m.in., że małżeństwo to związek wyłącznie mężczyzny i kobiety. Nie ma się na co oburzać, bo sama budowa tego wyrazu dobitnie o tym świadczy. Wyraz „małżeństwo” to przecież mąż + żena! Mężem nazywano kiedyś mężczyznę a „żena” to po czesku i rosyjsku „kobieta”. Stąd mamy w polszczyźnie przymiotnik „żeński”. Słowo „marriage” jest z kolei neutralne, nie określa płci osób w związku. Ba, zważywszy obecny skład etniczny Zachodu nie musi nawet oznaczać dwóch osób. Co ciekawe, nasz język przyswoił słowo „marriage” jako „mariaż” i stosujemy je nie tyle do osób, ile do rzeczy i pojęć. O piłkarzu powiemy np. , że to „udany mariaż techniki z fantazją”. Słowo „mariaż” jest raczej oficjalne i dlatego nieczęsto używane. Widzimy zatem, że usankcjonowanie związków jednopłciowych byłoby nie tylko kwestią prawną, ale i językową. Trzeba by bowiem stworzyć nowe, odrębne słowo! Stworzyć je i używać go. Mogłoby to być np. homonium. Brzmi i wygląda wystarczająco obco, żeby podkreślić niepolskość takich idei.